Przejdź do treści
Wszystkie artykuły
Ile to kosztujeAktualizacja: 14 października 20263 min

Nowy klient czy stały, który wraca? Co się bardziej opłaca

W małej firmie łatwo skupić się tylko na nowych klientach: zdjęcia na Instagramie, reklamy, rabaty na start. A w bazie siedzą setki ludzi, którzy już raz Ci zaufali. Ten tekst pokazuje, jak policzyć, ile są warci, i dlaczego warto do nich wrócić, zanim wydasz kolejne pieniądze na reklamę.

SK

Sławomir Kwaśny

Cold to Close

Ile kosztuje nowy klient

Policz to u siebie: ile w ostatnim kwartale wydałeś na reklamy, promowane posty, rabaty dla nowych klientów i czas spędzony na wycenach, które nie skończyły się zleceniem. Podziel to przez liczbę nowych klientów. Wynik bywa wyższy, niż się spodziewasz – szczególnie jeśli doliczysz swoje godziny.

Do tego nowy klient Cię nie zna. Porównuje ceny, dopytuje o szczegóły, potrzebuje więcej czasu na decyzję. To normalne, tylko trzeba to uwzględnić w rachunku.

Co ma stały klient

Zna Twoją robotę i wie, czego się spodziewać. Nie musisz go przekonywać od zera. A jego auto często potrzebuje kolejnej wizyty: powłoka ceramiczna – serwisu, folia PPF – przeglądu, lakier po zimie – porządnego mycia. W warsztacie dochodzą wymiana oleju, opony i klimatyzacja przed latem. W firmie instalacyjnej – coroczny serwis klimatyzatora.

Każda z tych wizyt to zlecenie, o które nie musisz walczyć z konkurencją. Pod warunkiem, że ktoś klientowi o nim przypomni.

Dlaczego klienci nie wracają

Nie zawsze dlatego, że byli niezadowoleni. Często po prostu nikt im nie przypomniał, że pora na serwis. A kiedy przypomną sobie sami, wpisują usługę w Google i mogą trafić na kogoś innego.

Policz, ile tracisz na tych, którzy nie wracają

  1. 1Wyciągnij listę klientów z ostatnich dwóch lat – z faktur, kalendarza albo telefonu.
  2. 2Zaznacz tych, którym należy się kolejna wizyta: serwis powłoki, przegląd folii, sezonowe mycie.
  3. 3Sprawdź, ilu z nich wróciło.
  4. 4Pomnóż liczbę tych, którzy nie wrócili, przez średnią wartość takiej wizyty.

Przykład: 300 klientów z powłoką, z których wróciło 60. Jeśli serwis powłoki kosztuje u Ciebie 400 zł, 240 klientów, którzy nie wrócili, to 96 000 zł w zleceniach, o które nikt nie zawalczył. Nie wszyscy wrócą po przypomnieniu. Ale każdy, kto wróci, wróci bez żadnej reklamy.

Jak przypominać, żeby klienci wracali

Krótko i konkretnie, w dobrym momencie: kiedy mija rok od powłoki albo przychodzi pora na przegląd folii. Bez nachalnych promocji – raczej informacja, że pora na serwis, i propozycja terminu.

Jedna ważna rzecz: takie wiadomości możesz wysyłać tylko do klientów, którzy zgodzili się na kontakt. Jeśli nie zbierasz takich zgód, zacznij teraz, na przykład przy wydaniu auta. Zanim napiszesz do całej bazy, sprawdź zgody z prawnikiem.

Jeśli nie masz kiedy tego pilnować: system wysyła przypomnienie, kiedy powłoka albo folia klienta potrzebuje serwisu. Tylko do klientów ze zgodą, a wypisać się można jednym słowem.

Najczęstsze pytania

Czy wiadomość do byłego klienta nie jest nachalna?

Nie, jeśli jest rzadka i konkretna. Przypomnienie, że pora na serwis powłoki, dotyczy czegoś, czego klient potrzebuje. Nachalne są cotygodniowe promocje bez powodu.

Mam bazę w Excelu i w telefonie. Czy to wystarczy?

Na początek tak. Ważne, żeby przy każdym kliencie była data ostatniej usługi i informacja o zgodzie na kontakt. Resztę uporządkujemy na starcie.

Ilu klientów wróci po przypomnieniu?

Tego nie da się uczciwie obiecać z góry – zależy od bazy, branży i tego, jak dawno klienci u Ciebie byli. Po pierwszych tygodniach zobaczysz to w cotygodniowym SMS-ie z liczbami.

Czy to jednorazowa akcja?

Nie. Każdy klient dostaje przypomnienie wtedy, kiedy jego powłoka albo folia potrzebuje serwisu, a nie wszyscy naraz raz w roku.

Ile to kosztuje?

Cenę liczymy na 15 minutach, pod Twoje miasto i usługi, zanim cokolwiek podpiszesz.

Sprawdźmy, ile Ci ucieka

15 minut przez telefon. Policzymy, ile Ci ucieka, a na koniec zobaczysz na swoim telefonie, co dostaje klient, kiedy nikt nie odbiera.

Umów 15 minut